PEREŁKI DEKARSTWA, czyli "Panie, będzie taniej   "   cz  1

PEREŁKI DEKARSTWA, czyli "Panie, będzie taniej..." - cz. 1


Co tu dużo mówić. Każda branża ma swoich mistrzów i tych, którzy za takich się mają. Wiele razy słyszymy teksty typu: „A nie da się taniej?”
Otóż spieszymy wyjaśnić, że nie zawsze się da. A nawet, jeśli się da, to nie obędzie się bez konsekwencji utraty jakości wykonania, albo po prostu – fuszerki.

Dzisiaj rozpoczynamy nową serię publikacji – nieco z przymrużeniem oka, nieco na pograniczu dorego smaku i czegoś, co od samego oglądania przechodzą ciarki. Nie – nie jest to materiał dla dorosłych, ale dla ludzi o stosunkowo mocnych nerwach i – przede wszystkim – z ogromną dawką poczucia humoru.
Uwaga! Nie śmiejemy się z właścicieli lokalu, na którym praca (lub to, co pracą się może nazywać) została wykonana.

Od razu mówimy: WSZYSTKIE ZDJĘCIA PREZENTOWANE W TEJ SERII TO DOKUMENTACJA PRZED WYKONYWANIEM POPRAWEK po pseudofachowcach. Chcemy, ażeby świadomość tego, że dobry fachowiec wart jest dobrego wynagrodzenia, była powszechna. I nie chodzi o przysłowiowe „zdzieranie skóry”, ale o uczciwą zapłatę za uczciwą pracę.

Dobrze – już nie nudzimy.
Zapraszamy do pierwszej galerii i pierwszego wpisu z tej serii.

Jeszcze jedno: unikajcie wszystkich, którzy „tną koszty” w każdej możliwej sytuacji… Nikomu ni życzymy spotkania pseudofachowców…

PS. MIŁEGO WEEKENDU!!

Komentowanie wyłączone