Zima za pasem, śniegu – jak na lekarstwo, a przynajmniej w tej bardziej płaskiej części naszego kraju. A że w Mysłowice niedaleko Jaworzna, gdzie elektrownia stoi, to pewno ciepło od tego się robi, szczególnie kiedy spojrzymy na rachunki za prąd 🙂 A tymczasem nasi dekarze wykonali kawał dobrej roboty i postawili dach „jak się patrzy” (jak to mówią Górale).
Jak wkurzyć św. Mikołaja? Odpowiedź poniżej.
- dach z solidna konstrukcją więźby
- świetnej jakości folie zabezpieczające
- dachówka ceramiczna o wysokiej odporności na uszkodzenia mechaniczne
- systemowe obróbki kominowe i rynny
Po pierwsze – solidna więźba dachowa. Konstrukcja z drewna o odpowiedniej wilgotności i wytrzymałości, najlepiej klejona i z solidnej firmy. Może np. drewno klejone KVH? Umówmy się – święty Mikołaj, pomimo, że święty, swoją wagę ma, „objętość” również i śmiemy wątpić, aby zmieścił się między krokwiami, a już na pewno między łatami nie przejdzie…;)
Po drugie – folie paroizolacyjne i paroprzepuszczalne, wytrzymałe, odporne na uszkodzenia mechaniczne… no i nawet, jeśli by św. Mikołaj miał zdolność zmiany siebie w parę wodną, to i tak przez folię do środka się nie dostanie 😉
Po trzecie – dachówka. Piękna, ceramiczna, na której ślady nie zostają, nie brudząca się i odporna na działanie czynników atmosferycznych. Dobrze byłoby, aby był śliska, to sanie się nie zatrzymają i but nie znajdzie podparcia. Ciężar św. Mikołaja zrobi swoje i nijak nie będzie mógł utrzymać równowagi.
Po czwarte – obróbki kominowe. Solidne, mocno przytwierdzone, odpowiednio spasowane, oczywiście z blachy i najlepiej systemowe, w których części pasują do siebie „jak ulał”. Małe prześwity, ciasne wyloty i na odpowiedniej wysokości. Nie wciśnie się za żadne skarby świata. A już o worze mowy nie ma (z prezentami oczywiście).
I na koniec po piąte – rynny i obróbki. Tu kompromisu nie ma. Muszą być solidne, z dobrego materiału, bo jak wiadomo, Święty Mikołaj, jak nazwa wskazuje, ma świętą cierpliwość, i jak na górze nie wyląduje, to od dołu będzie próbował (taka natura), a szkoda byłoby pourywać rynny przy wspinaniu (i spusty rynnowe tym bardziej).
Możemy powiedzieć zatem, że w Mysłowicach zrobiliśmy dobrą robotę. Piękny dach z dachówką płaską, eleganckie wykończenie i obróbki. Widok cieszy i z pewnością posłuży lata.
A znając życie – święty Mikołaj i tak znajdzie sposób. W końcu to święty i ma mnóstwo sposobów na to, aby obdarować swoimi prezentami w obfitości i nawet w nadmiarze. Czego serdecznie życzymy!
Jeśli interesuje Cię nawiązanie współpracy – odezwij się do nas – kontakt znajdziesz na naszej stronie kontaktowej z danymi firmy. Możesz też do nas napisać albo – jeśli używasz serwisów społecznościowych – po prostu polub nas i napisz wiadomość.







